Pod koniec maja ubiegłego roku niektórzy “działacze społeczni i aktywiści” rozpętali ogólnopolską burzę z powodu przycinki starych topoli rosnących na targowisku. Do Radzynia ściągnięci zostali dziennikarze mainstreamowych mediów ogólnopolskich, którzy zrobili dramatyczno-prześmiewczy materiał, a temat wracał kilkakrotnie – choć topole odrosły. Obecnie drzewa mają się świetnie – zielone korony są okazałe, rzucają spory cień, dając ochłodę handlującym na targowisku – ale i poczucie bezpieczeństwa.
Komentarze (4)

