Od prawie dwóch lat mamy nowoczesne miasto - przynajmniej z założenia. Mamy też różnego rodzaju sytuacje, które niekoniecznie mają coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
Takim przykładem jest miejski monitoring, do którego w dniu 31 października 2025 roku straciła dostęp radzyńska policja. Nikt do tej pory się tym nie chwalił… bo i po co jak selfie przy tym zrobić się nie da...
Oczywiście policja może zobaczyć monitoring… ale tylko po złożeniu wniosku, z uzasadnieniem, pieczątką i cierpliwością. Bo choć kamery wiszą i nagrywają, to ich stały podgląd okazał się groźniejszy niż sam przestępca. A wszystkiemu winne RODO.
Jednak jak się okazuje, w imieniu RODO przemówił nasz wspaniały Burmistrz, który uprzejmie poinformował funkcjonariuszy, że po przeprowadzeniu analizy przepisów prawa, w szczególności stanowiska Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, nie ma podstawy prawnej, aby dalej udostępniać stałego podglądu monitoringu miejskiego i… wyciągnął kabelek.
Jak wyjaśnia Rzecznik radzyńskiej policji, funkcjonariusze nie są administratorami monitoringu, stąd taka decyzja Włodarza. Administratorzy są w ratuszu, więc to oni czuwają nad bezpieczeństwem ale tylko od 7:30 do 15:30.
Posiadając te informacje, nasuwa się pytanie… co z wyborczą obietnicą „bezpieczeństwo mieszkańców ponad wszystko”?
Być może odłączenie policji od monitoringu jest dla dobra mieszkańców? Bo nic tak nie poprawia bezpieczeństwa, jak brak bieżącego obrazu sytuacji i być może opóźniona reakcja na to, co się dzieje na terenie miasta.
Na szczęście nic nie zginie bezpowrotnie. Materiały będą udostępniane w trybie wnioskowym. Najważniejsze, że RODO i analiza się zgadza.
Reasumując: najpierw zdarzenie, potem papierologia, a na końcu reakcja.
Post scriptum
Być może Pan Burmistrz nie wie, bo jest zaganiany i mocno zaangażowany w organizację wydarzeń w pałacu więc mu podpowiemy…
Podgląd na żywo z monitoringu miejskiego przez Policję jest zgodny z prawem i stanowi standardowy element współpracy między samorządami, które zazwyczaj są właścicielami systemów.
Prawo przewiduje możliwość stałego dostępu do obrazu, aby umożliwić Policji szybką reakcję na przestępstwa i wykroczenia w czasie rzeczywistym.
Być może współpraca dotychczas odbywała się "na słowo", lecz aby wszystko było jak paragraf mówi wystarczy, że Burmistrz podpisze z Komendantem Policji umowę określającą zasady dostępu do kamer.
Dostęp Policji do monitoringu miejskiego opiera się na kilku kluczowych aktach prawnych:
1️⃣ Ustawa o Policji (art. 14 i art. 15): Nakłada na Policję obowiązek ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania porządku publicznego. Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 5a, policjanci mają prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych.
2️⃣ Ustawa o samorządzie gminnym (art. 9a): Gmina może stosować monitoring wizyjny w celu zapewnienia porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli. Przepis ten pozwala na przetwarzanie danych z monitoringu, a w praktyce (poprzez porozumienia) na udostępnianie sygnału Policji.
3️⃣ RODO oraz "Dyrektywa Policyjna": Choć RODO chroni dane osobowe, dopuszcza ich przetwarzanie, gdy jest to niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym. W przypadku Policji kluczowa jest polska ustawa z dnia 14 grudnia 2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości, która reguluje, jak służby mogą korzystać z takich danych.
Jak to wygląda w praktyce?
Często stanowiska podglądu znajdują się bezpośrednio w komendach lub komisariatach, co pozwala dyżurnemu natychmiast wysłać patrol w miejsce zdarzenia. Przykładem są: Warszawa, Gorzów Wielkopolski, Poznań czy najmniejsze miasto w Polsce Świętochłowice.
Dlaczego jest to legalne?
Sądy i organy nadzorcze (np. Prezes UODO) przyjmują, że bezpieczeństwo publiczne stanowi tzw. prawnie uzasadniony interes, który pozwala na ograniczenie prywatności w miejscach publicznych. Monitoring "na żywo" jest uznawany za narzędzie prewencyjne, które jest skuteczniejsze niż tylko odtwarzanie nagrań po fakcie.
Grafika wygenerowana przez AI.
Tekst ukazała się na profilu Facebook KUBek Prawdy i został przedrukowany za zgodą autorów
Komentarze obsługiwane przez CComment