W sieci zawrzało! A wszystko to za sprawą ostatniego live’a Burmistrza i jego ostrzeżeniami przed manipulacją. Choć przez gardło nie przeszła mu nazwa naszego profilu, nie trudno się domyślić, że chodziło mu między innymi o nas. Cieszymy się, że Pan Burmistrz nas czyta i bierze nasze słowa do serca - to dowód na to, że głos mieszkańców ma jednak znaczenie.
Zanim jednak przejdziemy do meritum, wyjaśnijmy pojęcie, którym Burmistrz żongluje z dużą swobodą: fake news.
❓ Co to jest fake news, a co nim nie jest?
„Fake news” to świadome wprowadzanie w błąd, tworzenie kłamstw od zera i fabrykowanie rzeczywistości, aby kogoś oszukać. Tymczasem to, co zobaczyliśmy w wystąpieniu Włodarza, to klasyczny przykład manipulacji przez pominięcie.
Burmistrz, oskarżając nas o podawanie nieprawd, „zapomniał” wspomnieć o najważniejszym: o dowodach. Każdy nasz post opiera się na twardych danych: dokumentach, pismach urzędowych oraz relacjach świadków i konkretnych osób, także tych pracujących obecnie w radzyńskim magistracie i jednostkach podległych - którzy muszą pozostać anonimowi. Ignorowanie tych źródeł w publicznym wystąpieniu i nazywanie faktów „fake newsem” jest próbą zaklinania rzeczywistości.
❗ Fakty kontra narracja urzędu
Nasza działalność to kronika miejskich problemów, których burmistrz woli nie widzieć. Kiedy piszemy o konkretach, opieramy się na źródłach, których nie da się podważyć:
✅ Policja i monitoring: To nie plotka. To fakt, że burmistrz pozbawił policję bezpośredniego podglądu do monitoringu miejskiego, co realnie wpływa na bezpieczeństwo nas wszystkich.
✅ Droższe śmieci i ciepło: Porównania z innymi miastami (jak Parczew) to operowanie na ogólnodostępnych cennikach, a nie wyssane z palca rewelacje.
✅ Brak dotacji: Informacje o braku środków na Oranżerię czy ulicę Zbulitowską to informacje z Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego.
✅ Historie ludzkie: Publikowanie apeli osób takich jak Pani Maria Kosidło to oddawanie głosu tym, którymi robiło się kampanię wyborczą a jak „przyszli po swoje” to odbili się od urzędowych drzwi albo zapomniano co im się obiecywało. Kolejnym przykładem jest sprawa pracownika z 37-letnim stażem, wobec którego Burmistrz najpierw oficjalnie zgodził się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, by niedługo potem zmienić zdanie i zwolnić go dyscyplinarnie. To nie są "fake newsy" – to udokumentowane zwroty akcji, które uderzają w godność człowieka.
😡 Krytyka to nie hejt
Często (być może celowo) myli się hejt z krytyką. Hejt to agresywne i wrogie wypowiedzi, bezmyślne wyzywanie, pozbawione rzeczowej argumentacji. Krytyka to analiza i ocena dobrych i złych stron działalności, czasami nawet ostra, ironiczna czy gorzka. Od zawsze była obecna lokalnej polityce samorządowej, także w poprzednich kadencjach, gdy Jakub Jakubowski był opozycyjnym Radnym Miejskim, i Radnym Powiatowym (nie mamy wiedzy czy na pewno opozycyjnym). Ubolewamy, że Burmistrz czuje dyskomfort, gdy punktujemy „polityczny cynizm” czy „półprawdy”. To jest prawo mieszkańców do patrzenia władzy na ręce.
😎 Dlaczego anonimowo
Po raz kolejny wyjaśniamy... w małych społecznościach anonimowość nie jest narzędziem do ataku, ale tarczą. To często jedyny sposób, by bez strachu o „wyciąganie konsekwencji” ujawnić informacje, których urząd wolałby nie publikować.
🤢 Błędne myślenie
Sugestie o zemście byłych pracowników pracujących w ościennych urzędach to desperackie bajki. Burmistrz na siłę szuka wrogów tam, gdzie ich nie ma, byle tylko nie przyznać się do błędów i wyjść z nich krystalicznym. To wygodna, ale prymitywna strategia budowania „oblężonej twierdzy”.
Prawda jest prostsza i bardziej bolesna: to nie spisek, to my - mieszkańcy. Jest nas wielu i mamy dość tego, jak zarządza się naszym miastem. Jesteśmy stąd, tu żyjemy i widzimy codzienne zaniedbania, których nie przykryje żadna propaganda.
Zamiast tracić czas na tropienie urojonych wrogów i snucie teorii spiskowych, warto zacząć wreszcie pracować. Mamy dość pustosłowia i politycznego teatru. Radzyń potrzebuje realnych efektów, a nie Burmistrza, który zajmuje się wszystkim, tylko nie tym, co trzeba.
ℹ️ „Kubek Prawdy” to obywatelska kontrola. Można nie zgadzać się z naszą formą czy ostrymi grafikami (które, Pan Burmistrz jako ekspert od internetowego pijaru, na pewno rozumie jako sposób na przyciągnięcie uwagi), ale nie można nam zarzucić kłamstwa. Każdy nasz tekst ma fundament w postaci dokumentu lub ludzkiego głosu.
Tekst ukazała się na profilu Facebook KUBek Prawdy i został przedrukowany za zgodą autorów
Komentarze obsługiwane przez CComment