W lokalnej polityce często stosuje się strategię „ucieczki do przodu” - przykrywania błędów głośnymi deklaracjami o sukcesie. Jednak analiza faktów, dokumentów i wypowiedzi kluczowych osób w sprawie projektu „Zdrowy start 2.0” prowadzi do jednego, nieuchronnego wniosku: nasz artykuł nie był hejtem, lecz trafną diagnozą rzeczywistości.
Choć Jakubowski od początku próbował kreować narrację o „kłamstwie i manipulacji”, stanowisko Jarosława Kwaska, członka zarządu województwa lubelskiego, nie pozostawia złudzeń.
Kwasek wprost potwierdził, że wniosek został pierwotnie odrzucony z powodu poważnych błędów, zawierał nieprawidłowo skonstruowany budżet oraz wykazywał brak uzasadnienia wydatków i koszty niezgodne z zasadami programu.
Najbardziej wymownym dowodem na to, jest zachowanie samego Burmistrza Jakubowskiego. W swoim wpisie najpierw triumfalnie ogłasza sukces, by po chwili - pod naporem faktów - dokonać znaczącej edycji tekstu. Przyznaje on, że wniosek jednak jest dopiero na etapie negocjacji, a nie na liście gwarantowanych wypłat.
Uściślijmy, pieniądze nie wpłynęły do kasy miasta - na razie przywrócono jedynie szansę na ich wywalczenie, którą wcześniej zmarnowano przez niestaranność.
Gdyby nie determinacja rodziców i „dobra wola” Zarządu Województwa, o której wspomina Jarosław Kwasek, temat przedszkoli byłby już zamknięty. Fakt, że projekt wrócił „do gry”, nie wynika ze świetnie przygotowanej dokumentacji, ale z gestu politycznego i troski o dzieci, by błędy Jakubowskiego nie decydowały o ich przyszłości”.
Niestety ale Mieszkańcy Radzynia po raz kolejny usłyszeli prawdę nie z oficjalnych komunikatów ratusza, a właśnie z tych źródeł, które Burmistrz tak chętnie nazywa „dezinformacją”.
Tekst ukazała się na profilu Facebook KUBek Prawdy i został przedrukowany za zgodą autorów
Komentarze obsługiwane przez CComment