14 czerwca 2026 roku, o godzinie 12.00 w lesie na Uroczysku Baran w Kąkolewnicy odbyła się Uroczystość Patriotyczno-Religijna „Uroczysko Baran". Wydarzenie, przypominające o tragicznych losach żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, zostało zorganizowane pod honorowym patronatem Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Głównym organizatorem było Radzyńskie Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych, a partnerem Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, promujący hasło „Warto być Polakiem" oraz Powiat Radzyński. Inicjatywę wsparły również: Ministerstwo do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Lubelski Oddział Instytutu Pamięci Narodowej, a także lokalni samorządowcy i społecznicy.
Hołd dla bohaterów - przebieg wydarzenia i znamienici goście
Niedzielne uroczystości rozpoczęły się od polowej Mszy Świętej, po której nastąpił ceremoniał wojskowy oraz złożenie wieńców przy pomniku żołnierzy Armii Krajowej pomordowanych przez NKWD. O odpowiednią oprawę dbała Orkiestra Wojskowa z Siedlec, a wojskową asystę honorową zapewniła Kompania Honorowa Wojska Polskiego.
W tegorocznych obchodach uczestniczyło liczne grono gości, których połączyła wspólna pamięć o narodowych bohaterach. Z najwyższym szacunkiem powitano rodziny osób pomordowanych. Swoją obecnością rangę wydarzenia podkreślili parlamentarzyści oraz ich reprezentanci: posłowie na Sejm RP Anna Dąbrowska-Banaszek i Dariusz Stefaniuk, asystent Edward Cieślak reprezentujący senatora Stanisława Gogacza, czy Radny Rady Powiatu Paweł Komoń, występujący w imieniu posła Witolda Tumanowicza. Władze wojewódzkie i instytucje państwowe reprezentowali: Członek Zarządu Województwa Lubelskiego Jarosław Kwasek oraz dr Artur Piekarz, występujący w imieniu dyrektora lubelskiego oddziału IPN Roberta Derewendy. Ważną rolę w uroczystościach odegrali duchowni, w tym ks. dr Jacek Jaśkowski oraz proboszcz parafii św. Filipa Neri w Kąkolewnicy ks. Janusz Sałaj.
Silnie reprezentowane były struktury samorządowe. Władze Powiatu Radzyńskiego: Starosta Szczepan Niebrzegowski, Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Robert Mazurek oraz Radni: Iwona Chmielewska i Radosław Sałata. Wśród samorządowców znaleźli się również były burmistrz Radzynia Podlaskiego Jerzy Rębek, Radny Rady Powiatu Łukowskiego Krzysztof Głuchowski, Wójt Gminy Komarówka Podlaska Ireneusz Demianiuk, były Wójt Gminy Radzyń Podlaski Wiesław Mazurek, Radny Rady Miasta Międzyrzec Podlaski Mateusz Olszewski, a także gospodarze terenu sekretarz Gmin Jarosław Miłosz wraz z radnymi i sołtysami. Na uroczystość przybyły także delegacje z innych regionów, w tym ze Świdnika pod przewodnictwem Romana Kozaka, delegacja z Łęcznej oraz goście z Litwy z miasta Soleczniki, którym przewodził radny Tadeusz Romanowski.
Wyrazem społecznego zaangażowania była obecność licznych organizacji. Hołd pomordowanym oddali członkowie Radzyńskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych z prezesem Józefem Korulczykiem, delegacje Światowego Związku Żołnierzy AK z kół w Trzebieszowie i Łukowie wraz z pocztami sztandarowymi, a także przedstawiciele NSZZ „Solidarność" - w tym przewodniczący regionu środkowo-wschodniego Jerzy Bednarczyk, przewodniczący oddziału w Łukowie Janusz Turski oraz przewodniczący rady powiatowej NSZZ RI Andrzej Komorowski. W obchodach wzięli udział również przedstawiciele stowarzyszenia Bezpartyjni i Samorządowcy Marek Woch i Dariusz Langa, wiceprezes Konfederacji Ruchu Narodowego w województwie lubelskim Piotr Zduńczyk oraz reprezentanci Banku Spółdzielczego w Trzebieszowie. Nie zabrakło także grup społecznych, takich jak delegacja Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, Moto Międzyrzec i Kąkolewnica oraz grupa rowerowa Team Strus prowadzona przez Konstantego Strusa. Dopełnieniem całości była obecność delegacji druhów z OSP Brzozowica Duża, Polskowola i Wygnanka, przedstawicieli mediów oraz licznie zgromadzonej społeczności szkolnej z Kąkolewnicy, Brzozowicy Dużej, Polskowoli, Turowa i Żakowoli Poprzecznej wraz z dyrekcją i młodzieżą.
„Państwo polskie nas wszystkich łączy" - przesłanie Starosty Radzyńskiego
Pod koniec wydarzenia głos zabrał Starosta Radzyński, Szczepan Niebrzegowski, który w swoim wystąpieniu odniósł się bezpośrednio do wartości płynących z pamięci o ofiarach Uroczyska Baran oraz obowiązków spoczywających na obecnych pokoleniach. Zwracając się do zgromadzonych, powiedział:
- Kolejny raz mam honor uczestniczyć w tych uroczystościach jako Starosta Powiatu Radzyńskiego. W imieniu władz powiatu z obecnymi tu radnymi, Panem Wiceprzewodniczącym Robertem Mazurkiem, chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tej uroczystości. Potwierdzam słowa, które wcześniej padły, że uroczystość została zorganizowana w sposób bardzo profesjonalny i godny. Jestem dumny, że kolejny rok uczestniczą żołnierze Wojska Polskiego.
Starosta w swoich słowach podkreślił również duchowy i narodowy wymiar ofiary złożonej przez żołnierzy podziemia:
- Myślę, że ofiary tego mordu oczekują od nas w pierwszej kolejności modlitwy. I ta modlitwa była. Dlatego na ręce księdza proboszcza chciałbym bardzo serdecznie podziękować za odprawioną mszę świętą, za homilię, w której podpisuję się pod każdym słowem. Ale też myślę, że ci pomordowani chcieli Polski przede wszystkim wolnej, rządzonej nie z Moskwy, nie z Berlina, ale z Warszawy. Myślę, że chcieli Polski, w której żołnierz polski nie będzie strzelał nigdy więcej do Polaka. Od nas, tu żyjących, oczekują tego, żebyśmy w pokorze i w zgodzie pracowali nie dla partii, nie dla stowarzyszeń, ale dla państwa polskiego - zakończył Starosta Radzyński.
Uroczystość na Uroczysku Baran po raz kolejny dowiodła, że ofiara złożona przez bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego nie została zapomniana. Wydarzenie to jest żywą lekcją historii, stanowiącą przestrogę przed zgubnymi skutkami utraty wolności, ale także fundament budowania jedności narodowej.
Tragedia w cieniu lasu - historia „Małego Katynia"
Uroczysko Baran, przez lokalnych mieszkańców od dekad nazywane „Małym Katyniem", to jedno z najważniejszych, choć wciąż mało znanych miejsc pamięci narodowej. Od jesieni 1944 roku w pobliżu stacjonował sztab 2. Armii Wojska Polskiego, a na miejscu działał sąd wojskowy. Ofiarami systemu komunistycznego padli tam żołnierze AK, WiN oraz BCh, których uznano za wrogów nowej władzy. Egzekucje przypominały te z Lasu Katyńskiego - ofiary miały skrępowane drutem ręce, łamano im kończyny i zabijano strzałem w tył głowy, a ciała chowano w bezimiennych dołach, które następnie maskowano mchem i sadzonkami drzew. Sąd wojskowy wydał 61 oficjalnych wyroków śmierci, jednak zbrodnie dokonywane bez procesu przez NKWD i Informację Wojskową sprawiają, że historycy szacują liczbę ofiar na 1500 do 1800 osób.
W latach powojennych prawda o Uroczysku Baran była brutalnie tłumiona. Dochodzenie zapoczątkowane w 1946 roku przez inspektora Jana Szatyńskiego-Szatowskiego ps. „Wrzos" oraz dowody zbierane przez ks. Lucjana Niedzielaka ps. „Głóg" (zamordowanego w 1947 roku) stały się fundamentem wiedzy o tych wydarzeniach, jednak dopiero po 1990 roku możliwe stało się oficjalne upamiętnienie ofiar i przeprowadzenie pierwszych ekshumacji.




















































































Komentarze obsługiwane przez CComment