Nie tylko słowa zapisane na kartach książki, ale także zapach ziół, światło, wspomnienia i atmosfera tajemnicy. Tegoroczne Narodowe Czytanie w Radzyniu Podlaskim miało wyjątkowy charakter. „Dziady” Adama Mickiewicza stały się nie tylko utworem do wspólnego odczytania, ale pretekstem do spotkania, rozmowy i zanurzenia się w niezwykły świat romantycznej wyobraźni.
Do wspólnego czytania zaprosiła mieszkańców Miejska Biblioteka Publiczna, kontynuując tradycję organizowania tego wydarzenia. Tym razem jednak lekturę można było nie tylko usłyszeć, ale również poczuć, zobaczyć i przeżyć na własny sposób.
Wokół „Dziadów” powstała przestrzeń pełna symboli i nawiązań do klimatu utworu. Uczestnicy mogli własnoręcznie przygotować pachnące ziołami woreczki, zapisać myśli, wspomnienia lub kilka ważnych dla siebie słów i zawiesić je na drzewie wspomnień. Była również możliwość wykonania klimatycznej fotografii inspirowanej dziełem Mickiewicza.
To właśnie te drobne elementy sprawiły, że spotkanie nabrało wyjątkowego charakteru. Literatura przestała być czymś odległym i zamkniętym na kartach szkolnego podręcznika. Stała się doświadczeniem, w którym każdy mógł znaleźć coś własnego.
Nie zabrakło oczywiście tego, co stanowiło serce wydarzenia - wspólnego czytania.
Fragmenty „Dziadów” zaprezentowali zaproszeni goście, a wśród nich przedstawiciele lokalnych instytucji, samorządu, oświaty, kultury i służb. Swoje głosy oddali między innymi Grzegorz Domański i Robert Mazurek, reprezentujący Radę Powiatu Radzyńskiego, Ewa Grodzka, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Radzyniu Podlaskim, Dorota Krasucka, wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Jana Pawła II, Anna Kierych, podopieczna Dziennego Środowiskowego Domu Samopomocy, Urszula Pietras, uczennice radzyńskich szkół podstawowych, Magdalena Bober-Jankowska, prezes Stowarzyszenia „Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim”, a także podkomisarz Piotr Woszczak, reprezentujący radzyńską policję.
Nad przebiegiem spotkania czuwały Magdalena Kiewel i Joanna Bober, które poprowadziły wydarzenie.
Każdy z czytających wniósł do tekstu własną wrażliwość, a dobrze znane wersy Mickiewicza po raz kolejny zabrzmiały w przestrzeni Radzynia. I choć od powstania „Dziadów” minęły niemal dwa stulecia, okazało się, że emocje zapisane przez poetę wciąż potrafią przemówić do współczesnego odbiorcy.
Bo może właśnie na tym polega siła takich spotkań - że pozwalają odkrywać znane teksty na nowo. Zatrzymać się na chwilę, posłuchać, przypomnieć sobie słowa, które być może kiedyś wydawały się jedynie częścią szkolnej lektury, a dziś nabierają zupełnie innego znaczenia.
Tegoroczne Narodowe Czytanie w Radzyniu było więc czymś więcej niż literackim wydarzeniem. Było spotkaniem ludzi i słowa. Było chwilą wspólnego przeżywania historii, pamięci, tajemnicy i emocji, które od pokoleń kryją się w „Dziadach”.
A drzewo wspomnień, na którym uczestnicy zostawili własne słowa, stało się pięknym symbolem tego wieczoru. Bo literatura żyje naprawdę dopiero wtedy, gdy zaczyna budzić w nas własne wspomnienia, pytania i emocje.
I właśnie takie było tegoroczne spotkanie z Mickiewiczem w Radzyniu - pełne słów, ale również ciszy, zapachów, obrazów i osobistych refleksji.
Fot. Miasto Radzyń Podlaski



















































Komentarze obsługiwane przez CComment