Ta strona używa plików cookies.
Polityka cookies    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
Kocham Radzyń Podlaski

  Kochamy nasze miasto i jesteśmy z niego dumni!

POZNAJCIE

Kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej w Walinnie

Robert Mazurek

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 290)

W samym sercu miejscowości Walinna (gm. Komarówka Podlaska), po zachodniej stronie głównej drogi, pośród drzew i otoczona metalowym ogrodzeniem, znajduje się skromna, lecz niezwykle ważna dla mieszkańców drewniana kaplica pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Usytuowana na działce nr 15, należącej do Stanisława Wapy, stanowi nie tylko miejsce modlitwy, lecz także milczącego świadka lokalnej historii, wiary i cudów.

Kaplica została wybudowana w 1877 roku przez właścicieli folwarku położonego między Walinną a Wiskami. Choć często kojarzona przez miejscowych z okresem prześladowań unitów, powstała już po najbardziej dramatycznych wydarzeniach. Niemniej jednak tradycja głosi, że miała służyć potajemnym nabożeństwom. Jej historia jest więc nie tylko opowieścią o architekturze sakralnej, ale i o duchowym oporze wobec dziejowych zawirowań.

Budowla reprezentuje tradycyjne drewniane budownictwo sakralne – jest jednoprzestrzenna, z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, z kolebkowym stropem i konchą nad częścią ołtarzową. Frontowa elewacja jest jednoosiowa, z prostym portykiem wspartym na dwóch słupkach i zakończona trójkątnym frontonem. Powyżej wznosi się wieżyczka na sygnaturkę z namiotowym hełmem, wspartym na słupkach i zwieńczonym krzyżem. Dach kaplicy jest dwuspadowy, nad częścią ołtarzową przechodzi w formę trójpołaciową; obecnie pokryty jest blachą. Przed wejściem znajdują się dwa krzyże powojenne – drewniany z 1957 roku (odnowiony w 2020 roku) oraz metalowy z 1978 roku – przypominające o wierze i przemijaniu.

Kaplica była kilkukrotnie remontowana: w 1908 roku (wymiana dachu i sygnaturki), w 1957 roku (szalunek i dachówka cementowa), a ostatni gruntowny remont przeprowadzono w 2015 roku. Na jej froncie widnieją trzy daty: 1877 – rok powstania, 1957 – upamiętnienie większego remontu oraz 2015 – znak współczesnego zaangażowania mieszkańców w zachowanie tego miejsca.

Choć wnętrze kaplicy jest dziś puste – ołtarz i wyposażenie przeniesiono do nowej kaplicy – jej duchowość i znaczenie pozostały nienaruszone. Przez lata była jedynym miejscem modlitwy dla mieszkańców, którzy nigdy nie mieli własnego kościoła. Mimo że właściciel gruntów, na których została postawiona kaplica, Stanisław Wapa, chciał przekazać je na własność parafii, sprawa nie została sfinalizowana przed jego śmiercią. Obecnie, ponieważ ani gmina, ani parafia nie posiadają do nich formalnych praw, opiekę nad kaplicą sprawują sami mieszkańcy Walinny – z troską i szacunkiem, jakie rzadko spotyka się w dzisiejszych czasach.

Kaplica była też świadkiem niezwykłych wydarzeń. W czasie II wojny światowej, po klęsce Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” dowodzonej przez generała Franciszka Kleeberga, polscy żołnierze trafili do niewoli. Gdy prowadzono ich przez Walinnę, jeden z sierżantów uciekł i ukrył się za drzwiami kaplicy. Rosjanie przeszukali wnętrze, lecz nie znaleźli uciekiniera. Żołnierz ocalał w sposób, który wielu mieszkańców uznało za cudowny. Po wojnie często wracał do Walinny, by dziękować Matce Bożej Częstochowskiej za ocalenie życia.

Dziś kaplica w Walinnie to nie tylko zabytek czy miejsce kultu – to przestrzeń pamięci, zakorzeniona w lokalnej historii i tożsamości. Jej drewniane ściany przesiąknięte są modlitwą, nadzieją i wdzięcznością wielu pokoleń. To ciche świadectwo wiary, która przetrwała dziejowe burze – od carskich represji, przez wojenne dramaty, aż po niepewność własności i przyszłości.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Kategoria: