Ta strona używa plików cookies.
Polityka cookies    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
Kocham Radzyń Podlaski

  Kochamy nasze miasto i jesteśmy z niego dumni!

POZNAJCIE

Pod opieką świętego Antoniego

Robert Mazurek

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 333)

W Olszewnicy (gm. Kąkolewnica), tam, gdzie wiejska droga łagodnie skręca przy posesji oznaczonej numerem 165, wznosi się kapliczka, która od 1842 roku czuwa nad okolicą niczym cichy, wierny strażnik. To murowana, wolnostojąca kapliczka słupowa o zaskakująco potężnej i smukłej sylwetce. Jej wysoka, prostokątna bryła, otynkowana i pomalowana na biało, odbija światło dnia tak, jakby sama była jego źródłem. Zwieńczona jest niewielkim, czterospadowym daszkiem z blachy. Na jego szczycie tkwi prosty metalowy krzyż – niewyszukany, pozbawiony zdobień, a przez to tym bardziej godny i poważny, jakby w milczeniu niósł pamięć wszystkich minionych pokoleń.

Kapliczka opiera się na brązowo pomalowanej podstawie, solidnej i surowej niczym ziemia, z której wyrasta. Jej dwie kondygnacje dzieli prosty, wyraźny gzyms. Dolna część jest większa, masywna, stanowiąca fundament zarówno konstrukcji, jak i symbolicznej treści. Na froncie znajduje się prostokątna płycina, w której umieszczono pamiątkową tablicę. Wyryte słowa – „Bądź naszem Opiekunem / o Święty Antoni / Niech nas przed Bogiem zawsze / Twoja prozba broni / 1842” – brzmią jak modlitwa, która trwa mimo upływu dwóch stuleci. To fragment dawnej pieśni do świętego Antoniego, a jej archaiczna pisownia, wiernie zachowana, dodaje kapliczce jeszcze więcej uroku i powagi.

Ponad tablicą, na czarnym metalowym wsporniku, przymocowana jest stara latarnia w klasycznym stylu.

Górna kondygnacja kapliczki wyrasta ponad niższą niczym skromna wieżyczka. W jej arkadowej wnęce stoją dwie figury: św. Antoniego z Dzieciątkiem Jezus na rękach oraz Matki Bożej Niepokalanej. Obie postacie, choć nieruchome, sprawiają wrażenie żywej obecności – jakby patrzyły na przechodnia z czułością i cichą, nieoceniającą troską.

Całość otacza niewielki, drewniany płotek w kolorze ciemnego brązu. Ten drobny element domyka obraz kapliczki niczym rama dawnego obrazu – subtelnie, ale z wyczuciem. Dzięki niemu budowla zdaje się być małym sanktuarium, wyodrębnionym z przestrzeni, a jednocześnie organicznie do niej przynależącym.

Kapliczka w Olszewnicy nie jest jedynie pamiątką sprzed lat. To świadek codzienności, modlitw szeptanych i przemilczanych, miejsce cichego ukojenia, które wciąż stoi na straży tych, którzy mijają ją w drodze – tak samo jak w 1842 roku.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Kategoria: