Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 334)
W Skokach (gm. Czemierniki), pośród rozległych łąk i pól doliny Tyśmienicy, pomiędzy posesjami oznaczonymi numerami 3 i 5, stoi kapliczka, która od pokoleń budzi szacunek i ciekawość mieszkańców. Usytuowana na uboczu, z dala od głównej drogi, w miejscu pozornie zwyczajnym, a jednak przepełnionym atmosferą tajemnicy, stanowi jedno z najpiękniejszych świadectw lokalnej historii i wiary. Najstarsi mieszkańcy twierdzą, że jej początki sięgają wczesnego XVIII wieku, choć frontowa tablica podaje rok 1906 jako datę ufundowania jej z dobrowolnych ofiar miejscowej młodzieży. Rozbieżność ta nie zaciera faktu, że kult związany z tym miejscem jest znacznie starszy, a pamięć o nim przenika tutejszą ziemię od kilkuset lat.
Z kapliczką wiąże się niezwykła legenda, przekazywana ustnie przez kolejne pokolenia. Według opowieści Matka Boża, wędrując nad łąkami rozlewisk Tyśmienicy w kierunku Parczewa, zatrzymała się tu, by chwilę odpocząć. Usiadła na kamieniu, a obok niego wytrysnęło źródełko, którego woda miała przynosić cudowne uzdrowienia. Mieszkańcy dostrzegli później niezwykłą jasność bijącą z tego miejsca, a na kamieniu – odcisk stopy. Z poruszenia, jakie wywołały te znaki, narodziła się decyzja o wzniesieniu kapliczki. Choć dziś nie można już odnaleźć ani źródełka, ani kamienia, tradycja wrosła w lokalną świadomość tak silnie, że w drugi dzień Zielonych Świątek wierni wciąż gromadzą się tu, by modlić się i prosić o zdrowie.
Kapliczka jest skromną, lecz harmonijną budowlą murowaną i otynkowaną, wzniesioną w formie słupowej o dwukondygnacyjnej konstrukcji osadzonej na masywnym cokole. Stabilna podstawa nadaje całości proporcjonalną, klasyczną sylwetkę. W płycinach umieszczonych z czterech stron cokołu znajdują się pamiątkowe tablice – zapis historii oraz wzruszające świadectwo duchowości dawnych mieszkańców.
Na froncie, od strony wschodniej, znajduje się tablica fundacyjna o treści: „NA CHWAŁĘ BOGU / OFIAROWALI MŁODZIEŻ / WSI SKOKI Z DOBROWOLNYCH / OFIAR SWOICH DN 3 X 1906 R. / ODNOWIONO W 1996 R.”. Od północy umieszczono tablicę z błędnie zapisanym, lecz autentycznym fragmentem z Księgi Przysłów: „Na każdem miejscu / oczy pańskie wy- / patróją dobre i złe”. Niedoskonałości pisowni, litery kreślone ręką osoby niewykształconej, podkreślają szczerość i prostotę fundatorów, dla których ważniejsza była treść niż forma. Od zachodu widnieje inskrypcja: „Nie chcąc zaniedbać / swojej pamiątki odnowy / li go w darze wsi Skokuw / d. 3 Maja 1012 Roku A.D.”. Zniekształcony rok jest najpewniej skutkiem nadgryzienia tablicy zębem czasu lub dawnego błędu kamieniarza, choć tradycja ustna wskazuje, że obiekt może mieć około 300 lat. Od południa natomiast wyryto słowa pełne refleksji nad przemijaniem: „Dni nasze przemi / ną jako cień padnie / jako kwiat pod / cięty kosą”.
Powyżej cokołu wznoszą się dwie kondygnacje trzonu kapliczki, oddzielone prostym, lekko wysuniętym gzymsem. W dolnej kondygnacji, od frontu, znajduje się wnęka o łukowym zwieńczeniu, zamknięta szybą w niebieskiej ramie, w której umieszczono figurę Matki Bożej. Po bokach i z tyłu widoczne są prostokątne płyciny o ściętych bokach, nadające całości symetryczny rytm. Górna kondygnacja powtarza ten układ – zawiera kolejną wnękę z figurą, a w płycinach widnieje prosty krzyż zatopiony w tynku. Nad całością góruje masywny gzyms koronujący, przechodzący w niewielki czterospadowy dach kryty czerwoną karpiówką. Na szczycie umieszczono misterny, ażurowy metalowy krzyż – delikatny niczym koronka, a zarazem mocny w symbolice.
Kapliczka otoczona jest niskim ogrodzeniem z metalowych prętów, osadzonych na bielonych, murowanych słupkach zwieńczonych czerwonymi daszkami. Od frontu prowadzi niewielka furtka na starannie utrzymany teren, wyłożony kostką i pielęgnowany z wyraźną dbałością. Całość harmonizuje z naturalnym krajobrazem łąk i pól, wśród których kapliczka stoi od pokoleń. Mimo prostoty architektury, miejsce emanuje spokojem i duchową aurą, jakby od wieków czuwało nad nim coś więcej niż tylko ludzka pamięć.
Kapliczka w Skokach pozostaje więc nie tylko świadectwem dawnej religijności, ale także symbolem lokalnej tożsamości. Łączy legendę, historię i architekturę, stając się punktem, w którym sacrum spotyka się z codziennością. To skromny, lecz wymowny strażnik wiejskiego pejzażu – miejsce, w którym przeszłość przenika teraźniejszość, a cisza łąk opowiada historię trwającą już od trzech stuleci.







Komentarze obsługiwane przez CComment