Ta strona używa plików cookies.
Polityka cookies    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
Kocham Radzyń Podlaski

  Kochamy nasze miasto i jesteśmy z niego dumni!

POZNAJCIE

Najstarsza gorzelnia w powiecie radzyńskim

Robert Mazurek

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 353)

W Woli Osowińskiej (gm. Borki), przy ul. Parkowej 4, stoi budynek, który pamięta czasy, gdy przemysł pachniał parą, dymem i świeżo destylowanym spirytusem. To zabytkowa gorzelnia – najstarsza w powiecie radzyńskim – wzniesiona w 1870 roku z inicjatywy Aleksandra Makowskiego.

Obiekt jest murowany i otynkowany, a jego bryła przyciąga uwagę nietypowym układem. Wzniesiono go na planie odwróconej litery L. Składa się z części magazynowej oraz wkomponowanej od północnego wschodu aparatowni – wyraźnie wyższej od pozostałej części zabudowań. Całość uzupełnia wąskie skrzydło i cylindryczny komin, który przez lata był znakiem rozpoznawczym zakładu.

Aparatownia wyróżnia się ścianami szczytowymi zamkniętymi dwubocznie, z okulusami i wysokimi oknami zamkniętymi odcinkowo. Na kalenicy do dziś znajduje się kowalski wiatrowskaz – detal, który nadaje przemysłowej architekturze nieco finezji. Dachy są dwuspadowe, natomiast nad częścią parterową zastosowano dachy pulpitowe – wszystkie pokryto blachą. Tuż obok, od strony południowo-wschodniej, stoi budynek dawnej mleczarni, który pełnił funkcję biura gorzelni.

Zakład był ściśle związany z miejscowym majątkiem ziemskim i usytuowany na południowy wschód od zespołu pałacowo-parkowego. Początkowo należał do Aleksandra Makowskiego, a jego kierownikiem był syn fundatora – Aleksander Kazimierz Makowski. W latach 1907-1920 przeszedł w ręce Władysławy Makowskiej. Gorzelnia zatrudniała siedmiu robotników, a jej roczna produkcja osiągała wartość 17 400 rubli.

W kolejnych latach właściciele zmieniali się często. Na krótko zakład znalazł się w rękach Janiny Krasuskiej z Ordęgów, by w 1921 roku zostać zakupionym przez Edwarda Krzemińskiego. Od 1937 roku stanowił współwłasność Marii Świdrówny i Ireny Kosteckiej z Kwiatkowskich. Już rok później, po bankructwie właściciela majątku, gorzelnię przejął Państwowy Bank Rolny.

W czasie okupacji niemieckiej zarządcą zakładu był Stanisław Hepke, szwagier pisarki Marii Dąbrowskiej. W 1942 roku gorzelnia spłonęła w wyniku akcji partyzanckiej. Po zakończeniu wojny, w 1945 roku, została upaństwowiona i odbudowana.

Do 1948 roku należała do GS „Samopomoc Chłopska”, a następnie do PGR podlegającego PGR w Borkach. Od 1957 roku wchodziła w skład Klucza Zakładów Przemysłu Rolnego PGR w Międzyrzecu Podlaskim. W latach 60. XX wieku obiekt rozbudowano: podwyższono magazyn spirytusu, przebudowano kotłownię, kartoflarz oraz magazyn zbożowy. Od 1976 roku gorzelnia była częścią Przedsiębiorstwa Przemysłu Rolnego w Lublinie, a w 1993 roku przejęła ją Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa w Lublinie.

W 2003 roku zakład przeszedł w ręce prywatne. W 2012 roku doszło do kolejnego pożaru. Mimo to gorzelnia funkcjonowała jeszcze do 2017 roku, kiedy wydarzył się tragiczny wypadek – pracownik zginął pod kołami traktora odbierającego wywar. Ostatnim właścicielem działającego zakładu był Ryszard Kraciuk wraz ze spółką Gorzelnie Lubelskie.

Dziś obiekt ma nowego właściciela, jednak bez planów wznowienia produkcji. Przyszłość terenu pozostaje nieznana, a budynki z roku na rok są w coraz gorszym stanie.

Na budynku dawnej mleczarni, od strony ul. Parkowej, 16 lipca 2006 roku – z inicjatywy Towarzystwa Regionalnego im. Wacława Tuwalskiego w Woli Osowińskiej – odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą Aleksandrowi Makowskiemu oraz jego synowi, Aleksandrowi Kazimierzowi Makowskiemu – ludziom, od których wszystko się zaczęło.

Tak oto przy ul. Parkowej wciąż stoi świadek ponad 150 lat lokalnej historii – milczący, lecz wciąż opowiadający swoją przemysłową opowieść.

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Kategoria: