Ta strona używa plików cookies.
Polityka cookies    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
Kocham Radzyń Podlaski

  Kochamy nasze miasto i jesteśmy z niego dumni!

POZNAJCIE

Cicha historia oficera, o którym pamięta las

Robert Mazurek

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 372)

Jadąc drogą krajową nr 63 z Radzynia Podlaskiego w stronę Wisznic, łatwo przeoczyć to miejsce. Za Bojanówką, tuż po minięciu torów kolejowych, asfalt przecina ścianę lasu. Po lewej stronie, na skraju kompleksu Wymyśle w Leśnictwie Planta, stoją dwa krzyże. Niewielkie, niepozorne – a jednak zatrzymujące na dłużej niż niejeden pomnik.

To właśnie tutaj upamiętniono podporucznika Kosaka, oficera generała Franciszka Kleeberga. Według przekazów został on zastrzelony przez Sowietów – najpewniej w dramatycznych dniach końca września 1939 roku. Tamten czas odcisnął na tej ziemi szczególne piętno. Oddziały Armii Czerwonej pojawiły się w północnej części dawnego powiatu radzyńskiego 26 września i pozostały tu do pierwszych dni października. W samym Radzyniu i jego okolicach stacjonowały do 5 października. W krótkim, lecz brutalnym okresie ich obecności dochodziło do licznych zbrodni na polskich żołnierzach – także tych wracających spod Kocka. Towarzyszyły temu rekwizycje majątków, aresztowania i deportacje w głąb ZSRR.

Dziś o tamtych wydarzeniach przypominają dwa krzyże stojące niemal ramię w ramię. Pierwszy – drewniany, skromny, ale solidny – nosi metalową tabliczkę z prostym, surowym napisem: „1939 / 39 r. p.por. / Kosak”. Tuż za nim wznosi się drugi, metalowy, pomalowany na biało i stylizowany na brzozowe drewno. Widnieje na nim tabliczka z napisem „INRI”. Jeszcze do niedawna wisiała na nim metalowa pasyjka.

U ich stóp usypano z polnych kamieni niewielką mogiłę. Wszystko wskazuje na to, że właśnie tutaj spoczywa oficer. Miejsce nie jest opuszczone – przeciwnie. Pojawiają się świeże kwiaty, migoczą znicze. Ktoś wciąż pamięta.

Las szumi tak samo jak przed laty, droga nieustannie prowadzi dalej, a samochody mijają to miejsce bez zatrzymania. A jednak dwa krzyże stoją niewzruszenie – jak cisi świadkowie historii, której nie sposób całkiem zagłuszyć.

Komentarze obsługiwane przez CComment

Kategoria: