WRONY, GAWRONY, KAWKI – to stali bywalcy parku i radzyńskiego nieba. Choć nie każdy potrafi je od siebie odróżnić, trudno ich nie zauważyć – tworzą ciemne chmary nad drzewami, siadają na dachach domów i obserwują codzienność miasta z góry. Jednych fascynują, innych drażnią, ale wszyscy przyznają, że bez nich Radzyń byłby jakiś... mniej radzyński. Dla mieszkańców – codzienność, dla gości i turystów – widok niczym scena grozy z filmu Alfreda Hitchcocka. Są tu od zawsze i zapewne zostaną na długo po nas.

Fot. Tomasz Młynarczyk / Radzyński Ośrodek Kultury
Jeśli znacie Państwo typowe dla Radzynia określenia przedmiotów, miejsc czy zwyczajów, podzielcie się nimi! Propozycje pojęć wraz z krótkimi definicjami można przesyłać na adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub zgłaszać u Roberta Mazurka (tel. 606-234-320). Każda informacja jest cenna i przyczyni się do stworzenia kompletnego obrazu dawnego Radzynia Podlaskiego.

Komentarze obsługiwane przez CComment